Na Mazowszu zakończyły się żniwa słonecznikowe. Choć miejscami plon nie zachwycił, uprawa na słabych glebach nadal mogła przynieść ok. 4 tys. zł przychodu netto z hektara po suszeniu.
Dodaj do zaufanych źródeł w Google
Dzięki temu zobaczysz w Google więcej informacji od portalu Farmer
Na Mazowszu zakończyły się żniwa słonecznikowe. Choć miejscami plon nie zachwycił, uprawa na słabych glebach nadal mogła przynieść ok. 4 tys. zł przychodu netto z hektara po suszeniu.
W naszych wcześniejszych materiałach przyglądaliśmy się uprawie słonecznika, zwracając uwagę na siew oraz najważniejsze aspekty agrotechniczne. Teraz, gdy czas wegetacji dobiegł końca i roślina została zebrana, przyszedł czas na podsumowanie efektów pracy i policzenie opłacalności uprawy.
Dlaczego słonecznik?Na polach Wojciecha Denisiuka z Kisielewa w woj. mazowieckim byliśmy obecni już w kwietniu, podczas zasiewów słonecznika. Potem z początkiem września, gdy już było widać dokładniej co wyrosło i czego się spodziewać.
Przypomnijmy tylko, że jednym z argumentów przemawiających za uprawą słonecznika była stosunkowo prosta i niedroga technologia produkcji. Na plantacjach przed siewem zastosowano 200 kg/ha nawozu wieloskładnikowego. Na tym nawożenie właściwie się zakończyło. Nie było nawożenia pogłównego ani dokarmiania dolistnego. Ochrona również została ograniczona do minimum.
Zbiór słonecznika. Plony i wilgotność– Wykonaliśmy dwa zabiegi. Jeden był skierowany przeciwko chwastom dwuliściennym, a drugi przeciwko jednoliściennym, ponieważ pojawiła się presja chwastnicy jednostronnej. I właściwie na tym zabiegi się skończyły – wyjaśnił Maciej Florczuk, który prowadził uprawę pod kątem agrotechnicznym.
Termin zbioru rośliny miał być uzależniony przede wszystkim od wrześniowej pogody. Wydawało się, że przy sprzyjających warunkach pogodowych kombajn mógłby pojawić się na polach na przełomie września i października. Tym czasem - mimo ogólnie dość słonecznej i suchej pogody - roślina była gotowa do zbioru co najmniej 2 tygodnie później i zbiór przeprowadzono 17-18 października.
Z 21,1 ha zebranych zostało 45,7 t nasion słonecznika. Z obszaru zasiewu - jak szacuje rolnik - trzeba odjąć ok. 1,5 ha, które zostały kompletnie zniszczone przez dziką zwierzynę i ptactwo, które tuż po siewach - zwłaszcza na obszarach położonych bliżej budynków gospodarstw - wydziobało nasiona z gleby.
Wilgotność nasion podczas zbioru wynosiła 12-14,5 proc. Niezbędne okazało się zatem ich dosuszenie. Całkowity koszt dosuszenia nasion wyniósł ok. 4500 zł (100 zł za wysuszenie 1 t nasion). Po tym zabiegu, nasiona ważyły 42,5 t.
W tym przypadku plon z hektara wyniósł ok. 2 t nasion słonecznika Fot. Materiały czytelnika / W.Denisiuk Słonecznik opłacalny nawet na słabych glebachWojciech Denisiuk jest zadowolony z tegorocznej uprawy słonecznika. Jak podkreśla, roślina pozytywnie zaskoczyła go plonowaniem na najsłabszych gruntach w gospodarstwie.
– Słonecznik zasialiśmy na dzierżawionych polach o bardzo słabej kulturze. To gleby mozaikowate, mocno piaszczyste, miejscami piątej klasy, które od dawna nie widziały obornika. Na najgorszych fragmentach zastosowaliśmy podłoże popieczarkowe, żeby w ogóle coś tam urosło. Biorąc pod uwagę te warunki, słonecznik poradził sobie naprawdę dobrze – ocenia rolnik.
Pomimo strat spowodowanych przez ptaki i dziką zwierzynę średni plon wyniósł około 2 t/ha. Przełożyło się to na przychód ze sprzedaży w wysokości około 4150–4160 zł netto z hektara. Po odliczeniu kosztów suszenia pozostawał około 4000 zł/ha. Jak szacuje rolnik, nakłady na uprawę, obejmujące materiał siewny, nawożenie, siew i pozostałe zabiegi agrotechniczne, wyniosły około 2000–2300 zł/ha. Oznacza to nadwyżkę przychodów nad poniesionymi kosztami na poziomie około 1700–2000 zł/ha, bez uwzględnienia dopłat obszarowych.
– Widząc, jak słonecznik rozwijał się na lepszych fragmentach pola, jestem przekonany, że na bardziej wyrównanych i zasobniejszych stanowiskach można uzyskać nawet 3–3,5 t/ha. To roślina o dużym potencjale – podkreśla Wojciech Denisiuk.
Rolnik zwraca jednak uwagę na istotną kwestię organizacyjną.
Słonecznik udaje się czasami zebrać bez dosuszania. Ale często zbiera się go z wilgotnością 12-14 proc., co nie wymaga intensywnego suszenia i dużych nakładów energii Fot. Materiały czytelnika / W.Denisiuk Zbirór słonecznika przystawką do kukurydzy– Przed rozpoczęciem uprawy trzeba zapewnić sobie odbiór i możliwość dosuszenia nasion. Nie każda suszarnia przyjmuje słonecznik ze względu na ryzyko pożaru związane z obecnością łatwopalnych zanieczyszczeń. Nie każdy będzie chciał robić przerwy w suszeniu kukurydzy, a zbiory wypadają mniej więcej w tym samym czasie. Sama uprawa jest stosunkowo prosta, ale podkreślę: logistykę zbioru i suszenia trzeba dobrze zaplanować – podsumowuje.
Niestety nie doszło do przezbrojenia hederu zbożowego do zbioru kukurydzy, bo heder został sprzedany. Słonecznik został zebrany przez usługodawcę kombajnem wyposażonym w standardową przystawkę do kukurydzy. Wojciech Denisiuk mówi o raczej minimalnych stratach podczas zbiorów. Przystawka była uniesiona podczas koszenia dość wysoko zbierają praktycznie same kapelusze.
Po zbiorze niezbędne jednak będzie mulczowanie pozostałości aby dokładnie rozdrobnić resztki pożniwne i umożliwić łatwe wykonanie kolejnych zabiegów agrotechnicznych.
Dobry zysk w gospodarstwie z kujawsko-pomorskiegoZ tegorocznych zbiorów zadowolony jest Rafał Paluch, rolnik z Dzierżążna w powiecie mogileńskim. Uzyskał plon na poziomie 3,8 t/ha przy wilgotności nasion wynoszącej 11,6%. Jak wyjaśnia, zbiór trzeba było przyspieszyć ze względu na szkody powodowane przez zwierzynę, która przemieszczała się z sąsiadującego pola kukurydzy.
– W tym roku uprawa okazała się bardzo opłacalna, szczególnie w porównaniu ze zbożami. Nasiona sprzedaliśmy po 1750 zł netto za tonę, już po potrąceniach za wilgotność. Łączne koszty produkcji, wraz ze zbiorem, wyniosły około 2200 zł na hektar. Przy takim plonie i cenie naprawdę można być zadowolonym – podkreśla Rafał Paluch.
Rolnik zaznacza, że dobre wyniki udało się uzyskać mimo słabych gleb. W nawożeniu zastosował około 20 t/ha obornika bydlęcego, 100 kg/ha kizerytu oraz 100 kg/ha nawozu Trifosgranu.
– Patrząc na tegoroczne wyniki ekonomiczne, chciałoby się mieć cały areał obsiany tą rośliną – dodaje rolnik.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Żniwa jęczmienia na południu Polski. Takie są plony i ceny skupu | 0 | 5 | 06-07-2026 |
| 2 | Nawet 2100 zł za tonę. Plony zróżnicowane, ceny skupu w 2026 roku wyjątkowo dobre | 0 | 13.75 | 15-10-2026 |
| 3 | Sezon trwa, a rolnicy nie dostają pieniędzy za towary. Zadłużenie sięgneło 800 mln zł w rolnictwie | 0 | 11.59 | 25-07-2026 |
| 4 | Rolnictwo hamuje po mocnym 2025 roku. Nowy raport pokazuje korektę | -2 | 6 | 18-05-2026 |
| 5 | Plony zbóż wyraźnie niższe. Pszenica najbardziej ucierpiała przez suszę i czerwcowe upały | 0 | 9.32 | 11-08-2026 |
| 6 | Jakie potrącenia za rzepak? Na wilgotności możemy dużo stracić | 0 | 5.17 | 25-07-2026 |
| 7 | Żniwa 2026. Rzepak w tym roku rozczarował. Może chociaż zboża będą lepsze? | 0 | 9.87 | 26-07-2026 |
| 8 | Sprzedaż słomy jest kusząca, ale jej zagospodarowanie daje lepsze efekty | 0 | 5 | 28-06-2026 |
| 9 | Ceny zbóż w połowie października. Kukurydza mocno w górę, pszenica może podrożeć | 0 | 10.07 | 16-10-2026 |