Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

„Mają w nosie, co myślą Polacy”. Ogłoszenie roku UPA wywołało lawinę oburzenia

Дата публикации: 20-10-2026 19:57:00

„Mają w nosie, co myślą Polacy”. Ogłoszenie roku UPA wywołało lawinę oburzenia

Основное содержимое страницы с новостью.

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Wtorek, 20 października (21:57)

Powszechne oburzenie wywołała wśród polskich polityków decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, która ogłosiła 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz jej dowódcy Romana Szuchewycza. „Z Banderą Ukraińcy nie wejdą do UE” – usłyszał reporter RMF FM Michał Radkowski od Mariusza Błaszczaka, posła Prawa i Sprawiedliwości. „Myślę, że władze Lwowa mają w nosie, co Polacy myślą na ten temat” – zauważył Krzysztof Bosak z Konfederacji.

„Mają w nosie, co myślą Polacy”. Ogłoszenie roku UPA wywołało lawinę oburzenia

Podobizna Romana Szuchewycza w muzeum zniszczonym przez Rosjan na przedmieściach Lwowa (zdj. z 2024 r., fot. Ukrinform/Anastasiia Smolienko) /East News

„Nie należy wychwalać ludobójców”

To bardzo źle. Fatalnie. Z Banderą Ukraińcy nie wejdą do Unii Europejskiej. To pan prezes Kaczyński mówił już Poroszence (byłemu prezydentowi Ukrainy - przyp. red.) - tak decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej komentował były minister obrony Mariusz Błaszczak.

Banderyzm to zbrodniczy ruch. Jest odpowiedzialny za ludobójstwo Polaków na Wołyniu - przypomniał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Krzysztof Bosak z Konfederacji uznał decyzję o gloryfikacji UPA za żenującą. Nie należy wychwalać ludobójców. Myślę, że władze Lwowa mają w nosie, co Polacy myślą na ten temat - powiedział reporterowi RMF FM Michałowi Radkowskiemu. 

To bardzo słabe po całej pomocy, jakiej Polacy udzielili miastu Lwów i Ukrainie - zwrócił uwagę jeden z liderów Konfederacji.  

Zdaniem posłanki Polskiego Stronnictwa Ludowego Urszuli Pasławskiej władze Lwowa robią wiele, „żeby zniechęcić swoich najważniejszych, najbliższych i najserdeczniejszych sojuszników”.

Jest to dla mnie absolutnie niezrozumiałe. Plucie pod wiatr na pewno dzisiaj nie służy Ukrainie - zauważyła obrazowo reprezentantka ludowców. Jednocześnie dodała, że ta skandaliczna dla Polaków decyzja została podjęta ze względu na wewnętrzne problemy naszych sąsiadów.

Dzisiaj do wojska w Ukrainie garną się tylko nacjonaliści. Ukraina ma potworny problem z mobilizacją - zauważyła. Jak podkreśliła, mimo trwającej za naszą granicą wojny mamy prawo do krytycznej oceny takiego ruchu. 

Czarnek: Polska nie może udawać, że nic się nie stało

Poseł PiS i kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek przypomniał na portalu X, że kilka miesięcy temu skandal wywołała decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. To po niej stracił on Order Orła Białego, który otrzymał jeszcze z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. 

„Teraz kolejny krok w gloryfikowaniu formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków” - stwierdził były szef resortu edukacji.

Jak długo jeszcze będzie lekceważona pamięć pomordowanych? Polska nie może udawać, że nic się nie stało! Żądamy prawdy o Wołyniu, ekshumacji, godnego pochówku ofiar i odejścia władz Ukrainy od polityki gloryfikowania zbrodniarzy - napisał Czarnek. 

Polityk PiS podkreślił, że czeka na jednoznaczną reakcję polskiego rządu. 

Plany gloryfikacji UPA skrytykował także minister obrony, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. 

„Taka decyzja nie buduje wzajemnego zaufania między narodami, lecz wzmacnia podziały. Konieczne jest odcięcie się władz Ukrainy od tego stanowiska” - napisał na portalu X. 

„Nie każdy przeciwnik Moskwy zasługuje na pomnik”

Obszerny protest ws. decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej opublikował w mediach społecznościowych prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Opatrzył go wymownym tytułem „Solidarność wymaga prawdy”. 

 Uhonorowanie formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej oraz człowieka, który nią dowodził w okresie masowych mordów, jest moralnie niedopuszczalne. Pamięć o dziesiątkach tysięcy zamordowanych nie może być podporządkowywana doraźnym potrzebom politycznym. Żadna racja stanu nie usprawiedliwia przemilczania takich zbrodni - podkreślił Sutryk. 

Prezydent Wrocławia zwrócił uwagę, że oddziela działania Lwowskiej Rady Obwodowej od decyzji mera Andrija Sadowego. Jednocześnie krytycznie ocenił jego udział w uroczystościach ku czci Stepana Bandery.

Z merem Sadowym znamy się od lat, równie długą historię ma współpraca naszych miast, szczególnie istotna od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Będę tego partnerstwa konsekwentnie bronił. Nie oznacza to jednak zgody na przemilczanie kwestii fundamentalnych. Szczerość i wzajemny szacunek są trwalszą podstawą współpracy niż dyplomatyczna kurtuazja - zauważył.

Sutryk napisał, że Ukraina walcząca z rosyjską agresją szuka w swojej historii symboli oporu.

„Nie każdy przeciwnik Moskwy zasługuje jednak na pomnik. Walka o wolność własnego narodu nie może usprawiedliwiać zbrodni popełnionych na innym. Patriotyzm nie zwalnia z odpowiedzialności za cierpienie drugiego człowieka” - stwierdził prezydent stolicy Dolnego Śląska. 

Szef BBN-u: To nie może oznaczać milczenia

Swoje stanowisko ws. decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej opublikował także Bartosz Grodecki - szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zwrócił uwagę, że zapadła ona tego samego dnia, gdy Instytut Pamięci Narodowej przedstawił wyniki prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach  przez ukraińskich nacjonalistów.

Zbrodnia Wołyńska pozostaje niezabliźnioną raną w sercach Polaków. Trudno zatem uznać, że władze obwodowe nie przewidywały, jak silne emocje wywoła w Polsce ta decyzja. Polska nieprzerwanie udziela wsparcia Ukrainie walczącej z rosyjską agresją. Nie może to jednak oznaczać milczenia wobec gloryfikowania sprawców zbrodni na Polakach - oświadczył szef BBN-u.

Bartosz Grodecki zakończył swoje oświadczenie stwierdzeniem, że „pamięć ofiar nie jest i nie będzie przedmiotem politycznych kalkulacji”.

Były premier, a obecnie lider Rozwoju Plus Mateusz Morawiecki stwierdził, że każdy, kto przyłożył rękę do ustanowienia roku UPA, powinien otrzymać zakaz wjazdu do Polski.

Nie chcemy tu czcicieli morderców polskich dzieci, kobiet i mężczyzn! - napisał Morawiecki. 

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1„Uprzedzałem Zełenskiego”. Premier Tusk skomentował decyzję Lwowa ws. nazwy UPA02.6421-10-2026
2Radosław Fogiel: Decyzja Lwowa jest koszmarnie głupia03.3321-10-2026
3Polacy wskazali, komu ufają najbardziej. Nawrocki utrzymuje prowadzenie, a kto dalej?02.521-10-2026
4Polacy cofną wskazówki, a oni mają spokój. Te kraje na dobre zapomniały o zmianie czasu02.1204-10-2026
5Historyczny zwrot. Polacy zmienili zdanie ws. uchodźców z Ukrainy0517-07-2026
6„Mamy ok. 150 oświadczeń posłów”. Zbliża się termin ultimatum w PiS06.4523-07-2026
7Skrzydlata zima w Polsce. Kto przylatuje, a kto zostaje mimo mrozów?02.2409-10-2026
8„Niech się nikt nie dziwi”. Gorąco w koalicji rządowej-1117-07-2026
9Włosi sprytnie naginają prawo. Wykorzystują do tego polskie tablice02.8204-08-2026

Классификация: Информация. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 9. Тональность: 0. Информативность: 2.38. Источник: www.rmf24.pl.