Atak w klasztorze w Jarosławiu. Psychiatrzy ponownie zbadają Ihora M.
Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 30 września (16:11)
Dwóch biegłych psychiatrów ponownie oceni stan Ihora M., który w miniony czwartek na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu zaatakował pięć osób. Jedna z nich zmarła. Śledczy do tej pory nie mogli przesłuchać Ihora M., ponieważ biegli rozpoznali u niego ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne.
Opactwo Benedyktynek w Jarosławiu. Wojciech Olkuśnik /East News
Prokuratura Okręgowa w Przemyślu powołała dwóch biegłych psychiatrów, którzy ponownie zbadają Ihora M. Jak powiedziała rzeczniczka prokuratury Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, biegli mają kilka dni na ponowną ocenę stanu psychicznego mężczyzny.
Jeśli kondycja 31-letniego Ukraińca się poprawi, postawione zostaną mu zarzuty oraz zostanie przesłuchany.
Zaatakował pięć osóbPodejrzany o atak Ihor M. przyjechał do Polski z Niemiec. Chciał wrócić do Ukrainy, ale nie mógł przejechać przez granicę w Korczowej, ponieważ jego samochód nie miał ubezpieczenia OC. Mężczyzna zostawił auto i przypadkowe osoby podwiozły go do Jarosławia.
Na terenie opactwa w Jarosławiu zaatakował pięć osób. W wyniku odniesionych ran zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a cztery inne osoby, ks. Marek Pieńkowski, ks. Adrian Mantykiewicz, Krzysztof G. oraz Ewa S., doznały obrażeń zagrażających życiu.
W szpitalu wciąż pozostają jeszcze dwie najciężej ranne osoby.
Zaburzenia psychotyczneŚledczy nie przesłuchali dotąd Ihora M. Biegli rozpoznali u niego ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne.
31-latek ma odpowiadać za zabójstwo, usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała, za co grozi dożywocie. Został tymczasowo aresztowany. Ze względu na stan zdrowia areszt jest wykonywany w warunkach szpitalnych.