Jesteśmy na finale rozmów z USA ws. centrum serwisowania w Polsce pocisków PAC-3 do wyrzutni Patriot - powiedziała w piątek w Waszyngtonie wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Dodała, że ma nadzieję na rozstrzygnięcie tej sprawy w „ciągu kilku, kilkunastu najbliższych dni".
Jesteśmy na finale rozmów z USA ws. centrum serwisowania w Polsce pocisków PAC-3 do wyrzutni Patriot - powiedziała w piątek w Waszyngtonie wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Dodała, że ma nadzieję na rozstrzygnięcie tej sprawy w „ciągu kilku, kilkunastu najbliższych dni".
RynkiWiceszefowie MON Zalewski i Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przebywają z wizytą w Stanach Zjednoczonych, gdzie prowadzą rozmowy m.in. o obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce oraz współpracy wojskowej i przemysłowej.
Na szczycie NATO w lipcu w Ankarze Polska podpisała porozumienie z USA, Holandią, Niemcami i Szwecją dotyczące serwisowania w Europie pocisków PAC-3 do wyrzutni Patriot. Prowadzone są negocjacje, by centrum serwisowe zlokalizowane zostało w Polsce.
Podczas piątkowej konferencji prasowej wiceszefowa MON powiedziała, że na finałowym etapie są rozmowy z USA ws. centrum serwisowania w Polsce pocisków do wyrzutni Patriot.
Złożony przez polski rząd wniosek od strony merytorycznej został oceniony najlepiej ze wszystkich złożonych wniosków. Teraz ta decyzja przechodzi na poziom polityczny. Jeszcze raz dziękuję prezydentowi (Karolowi) Nawrockiemu za wsparcie na tym najwyższym poziomie. Mam nadzieję, że rozstrzygnięcie tej sprawy (centrum serwisowego - PAP) nastąpi w ciągu kilku, kilkunastu najbliższych dni - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Wyraziła też nadzieję, że pozytywna decyzja ws. centrum serwisowego będzie stanowiła pierwszy krok do ewentualnej współprodukcji pocisków do Patriotów.
Zaznaczyła, że centrum serwisowe może być "w miarę szybko uruchomione», natomiast ewentualne rozpoczęcie współprodukcji pocisków "to nie jest ani tydzień, ani miesiąc, ani nawet rok».
- W związku z tym im szybciej ta decyzja (ws. centrum serwisowego) zapadnie po stronie amerykańskiej, tym szybciej będziemy podejmować kolejne kroki - dodała wiceszefowa MON.
Czytaj więcej
Planowana stała baza wojsk amerykańskich w Polsce byłaby dla ok. 5 tys. żołnierzy; to pułap, który zarysował prezydent Donald Trump - poinformował w piątek w Waszyngtonie wiceszef MON Paweł Zalewski.
Rozmowy na temat stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce posuwają się do przodu - dodał. - My nie negocjujemy decyzji, czy baza ma być, czy jej nie będzie. Ta decyzja zapadła, ona jest wynikiem starań wielu polskich rządów, także wielu polskich prezydentów. Na te starania odpowiedział prezydent Trump - zaznaczył.
Podkreślił, że USA mają zatwierdzić w grudniu konkluzje z przeglądu swojej obecności w Europie. Wyraził nadzieję, że wtedy strona polska będzie mogła poinformować o rozstrzygnięciach.
Zalewski przekazał, że razem z Sobkowiak-Czarnecką przeprowadził kolejną turę rozmów, które pokazały, jakie są polskie zdolności, możliwości i oczekiwania, a także pokazały "pewne możliwości po stronie amerykańskiej".
Stała baza to jest nowy etap bardzo silnej polsko-amerykańskiej współpracy strategicznej. To nie jest wyraz amerykańskiego altruizmu, ale wyraz realizacji amerykańskich interesów strategicznych. Współpraca gospodarcza nie tylko w zakresie przemysłu zbrojnego, ale także w innych dziedzinach powoduje, że Amerykanie mają świadomość, że mają w Polsce interesy, których chcą bronić - powiedział.
Dodał, że stała baza będzie też "czytelnym komunikatem dla Kremla, pokazującym jak silne są związki polsko-amerykańskie".
Zapowiedział, że polsko-amerykańskie rozmowy będą kontynuowane w przyszłym tygodniu.

Reklama